Kobiety polskiego Kościoła: Ludmiła Roszko

Kobiety polskiego Kościoła: Ludmiła Roszko

Nowa propozycja Edycji Świętego Pawła – „Z żywym Bogiem iść przez życie. Zapiski duchowe” – to gratka na polskim rynku wydawniczym. Pokazująca bliżej, po raz pierwszy aż w tak szeroko zakrojonym zakresie, postać wyjątkowej kobiety polskiego Kościoła – Ludmiły Roszko, współzałożycielki Instytutu Miłosierdzia Bożego, duchowej córki bł. Michała Sopoćki.

Kilka słów o Ludce

Ludka, bo tak zwracali się do niej bliscy jej ludzie, urodziła się 15 czerwca 1913 r. w Nowoswitliwce. Zmarła w Toruniu 19 grudnia 2000 r., gdzie przyjechała po wojnie wraz z grupą pracowników i wykładowców Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, na którym w 1939 r. ukończyła geografię. W latach 1941-44 była jedną z sześciu studentek, które pod opieką ks. Sopoćki przygotowywały założenie zgromadzenia zakonnego. Grupa ta jest znana jako wileńska Szóstka.

Całe swe zawodowe życie Roszkówna związała z toruńskim Uniwersytetem Mikołaja Kopernika, gdzie 1 października 1945 r. została zatrudniona na stanowisku asystenta w Katedrze Geografii Fizycznej, a w 1951 r. uzyskała stopień doktora nauk geograficznych. Była uwielbianą przez studentów wykładowczynią, sumienną, pracowitą i fachową. Te cechy determinowały też jej życie duchowe, głębokie, rozmodlone, twórcze. Bo trzeba dodać, że w 1948 r., po spotkaniu z ks. Sopoćką w Myśliborzu, wileńska Szóstka podzieliła się na dwie wspólnoty: Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego i Instytut Miłosierdzia Bożego – świecką wspólnotę życia konsekrowanego, którą Ludka przez wiele lat kierowała. Żyjąc w świecie, wśród ludzi, ukrywając swe zaślubiny z Chrystusem, tak naprawdę całą sobą dawała świadectwo trwania przy Bogu i Jego Matce, nawet kosztem złamania kariery naukowej (zawieszenie w prawach nauczyciela akademickiego, odmowa nadania stopnia profesorskiego) i groźby więzienia.

Prezentowana książka stanowi niezwykłą podróż w głąb ludzkiej duchowości. Frapującą i niezwykle interesującą, z różnym przebiegiem akcji. Pełną nie zawsze łatwych czy oczywistych wyborów i dramatycznych zwrotów. Bo – jak zresztą napisała sama Ludka – „droga do Pana Boga to bieg z przeszkodami”. Stąd to cenna lektura dla wszystkich osób, nie tylko konsekrowanych, bo po pierwsze – może inspirować do poszukiwania własnej drogi, po drugie – pomagać w trudnych sytuacjach życiowych i podsuwać rozwiązania.

Ale to oczywiście nie wszystko. Pozycja ta ma wielką wartość historyczną. Dzięki niej z pierwszej ręki poznamy dzieje kultu Miłosierdzia Bożego w Polsce, Kościoła i religijności w okresie PRL, wybitne postaci Kościoła tego czasu, by wymienić błogosławionego dziś ks. Michała Sopoćkę czy sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Nie do przecenienia jest jej wkład w dziedzinę duchowości (praca nad sobą, dążenie do doskonałości, poddanie się woli Bożej w życiu).

Z doświadczeń Ludmiły Roszko – kopciuszka Miłosierdzia Bożego, jak siebie sama nazywała – warto uszczknąć coś dla siebie. Wzruszyć się jej postawą, ale i pozytywnie zainspirować. Nauczyć się dostrzegać potrzeby drugiego człowieka, dystansu do wielu sytuacji i zdarzeń., podejścia do spraw zawodowych. A przede wszystkim uświadomić sobie potrzebę dbania o własne sumienie i konieczność ustawicznego zabiegania o kontakt z Bogiem.

Warto odnotować, że „Z żywym Bogiem iść przez życie. Zapiski duchowe” to kolejna pozycja ukazująca szczególne kobiety polskiego Kościoła i ich przeżycia, wydana nakładem Edycji Świętego Pawła. W sprzedaży jest też książka – pierwsza pełna publikacja! – autorstwa s. Wandy Boniszewskiej, mistyczki i stygmatyczki naszych czasów, pt. „Ukryta przed światem. Dziennik duszy”.